Zapytaj Rafała – Rafał Sonik odpowiada na kolejne pytania
Pytanie 1: Czy organizatorzy nie mogą anulować 3 etapu ? Wygląda mi to na “ustawkę” pod lokalnych zawodników, czy masz takie podejrzenia ?
Nie nie mam podejrzeń o współpracę organizatora z jakimikolwiek lokalnymi zawodnikami, bo gdyby coś takiego wyszło na jaw to byłby gigantyczny skandal, nie sądzą żeby organizatorowi na tym w jakikolwiek sposób zależało. Moim zdaniem ten 3 Etap to był zbieg okoliczności, to znaczy właściciele lokalnych stacji wiedzą, że będą mieć kilkaset, może tysiąc albo i tysiąc pięćset pojazdów jednego dnia, a to jest mikro miejscowość, więc postanowili sobie dorobić i już, być może to paliwo firmy YTF było niedobre, czyli zbyt lotne przy wyższych temperaturach, czyli wytwarzało gazy, a być może licencjobiorca czy franczyzobiorca stacji postanowił sobie dorobić. To nie zbieg okoliczności, że ktoś kto jest Argentyńczykiem czy Chilijczykiem może wiedzieć, oczywiście że może, to znaczy tak samo jak my wiemy w Polsce, żeby unikać miejsc, w których paliwo może być chrzczone. Parę lat temu w Polsce była taka kampania, żeby sprawdzać kontrolnie czy nie jest chrzczone paliwo, bo było nagminnie chrzczone, moim zdaniem w małych różnych miejscach chrzczone jest do dziś, różnymi, tylko tym ludziom wiadomymi składnikami, które są dużo tańsze i dzięki którym można sporo zaoszczędzić na cenie nabycia, sprzedając nieświadomemu klientowi po cenie detalicznej. Ja sądzę że właśnie to miało miejsce i ma miejsce w całej Argentynie, czy w ogóle na całym świecie, w każdym razie tu w tych krajach ma miejsce w różnym stopniu, a to że będąc Argentyńczykiem wie się o tym, żeby nie kupować na takich stacjach paliwa i wiezie się go ze sobą, no to już jest wiedza, którą posiada obywatel danego kraju o różnych niuansach i specyficznych elementach jakie w tym kraju występują. Ja miałem bardzo symptomatyczną rozmowę, mianowicie wieczorem po etapie Fiambali spotkałem grupę Polaków, która jedzie za rajdem i ogląda, i oni powiedzieli, że jak wynajmowali samochód w Buenos Aires to dostali szczegółową instrukcję, gdzie mogą a gdzie nie mogą tankować tego samochodu i gdzie są oficjalne podejrzenia że paliwo jest chrzczone, no to jeżeli oni dostali taką instrukcję a wynajmujący wiedział, że wybierają się z Dakarem to znaczy, że jest to powszechne zjawisko, tak jak w Polsce był konik walutowy czy cinkciarz, co było nawet nobilitujące w pewnym momencie, a na dodatek nic w tym złego, a nawet powstała grupa zawodowa, dlatego myślę, że tu są podobne sytuacje.
Pytanie 2: Rafał czy następne edycje Dakaru powinny być kontynuowane na terenie Argentyny ?
Nie, zdecydowanie nie! Przed chwilą rozmawiałem z kilkoma kolegami, doświadczonymi Dakarowcami i wszyscy są zgodni, że jest to piękny kontynent, piękne dwa kraje, bez wątpienia bardzo gościnne, żywiołowo fantastycznie ludzie reagują, ale też niestety pociąga to za sobą różnice. Dzisiaj na przykład etap wygrał Chilijczyk i to nie jest nic dziwnego, tylko widać od razu, że jak ktoś zna teren a tutaj niestety było dużo gorzej niż tylko to że ktoś zna teren, to nie bardzo jest szansa żeby z nim efektywnie konkurować, bo on wie dobrze gdzie może skoczyć, gdzie pojechać czwartym biegiem, a gdzie ma zredukować, a my to wiemy tylko tak mniej więcej, dla nas to jest rajd nawigacyjny a dla tubylców to jest po prostu rajd, zresztą wiedza i doświadczenie ich tutaj jest największe a mentalność taka, że się nie zastanawiają czy coś jest fair czy nie po prostu mają wygrać i tyle.
Pytanie 3: Jak sprawuje się nowa maszyna Panie Rafale – pyta mój synek Kubuś?
Quad sprawuje się świetnie, nie można mu nic zarzucić, dokładnie tak jak mówiłem jeszcze przed Dakarem, jestem świadom tego, że quad jest cięższy od Raptora i nie da się unieść ot tak przednich kół, co by się przydało dzisiaj parę razy, tak z jazdy, bo jest za ciężki, ma za dużo masy z przodu. Nie ma też wstecznego biegu co mi trochę dało w kość na wydmach, ale nie mogę mieć pretensji o to, bo w zamian oferuje naprawdę znakomitą trakcję, świetnie się prowadzi, nie prowadzi się go ciężko, prowadzi się relatywnie lekko, no i co najważniejsze jest technicznie dobrze zrobiony. Może to jeszcze jest dzielenie skóry na niedźwiedziu, ale jak się uda przejechać rajd to znaczy że był naprawdę znakomicie zrobiony.