Dojazdówka: 166 km Odcinek specjalny: 206 km Dojazdówka: 335 km
Po prawie 9000 km i 15 dniach ciężkiej przeprawy historia zatoczyła w końcu koło. 32 edycja rajdu Dakar dobiegła końca. Dzisiejszy odcinek stał pod znakiem ostatecznej walki i rozstrzygnięć w klasyfikacji generalnej, jako że wśród zawodników zarówno motocykli, quadów jak i samochodów różnice pomiędzy czołowymi miejscami były naprawdę niewielkie. Do samego końca riderzy nie mieli lekko – na etapie 14 zostało postawione im zadanie pokonania aż 707 km w tym 206 km odcinka specjalnego przed ostateczną metą w boskim Buenos ! Mimo iż dzisiejsza trasa obfitowała w szybkie i niesprawiające trudności odcinki, gdzie maszyny mogły rozwijać ogromne prędkości, nad zawodnikami ciążyła wielka presja. Presja zyskania bądź straty kluczowych pozycji w klasyfikacji generalnej. Koniec odcinka specjalnego a tym samym miejsce dla widzów zaplanowane było w San Carlos De Bolivar. Po ukończeniu czasówki na zawodników czekało jeszcze 335 km dojazdówki, pełnej pięknych widoków oraz rzeszy wiwatujących kibiców. Mimo zakończenia rywalizacji w dniu dzisiejszym oficjalne zakończenie rajdu oraz ceremonia wręczenia nagród odbędzie się w argentyńskiej stolicy jutro. Mimo emocji towarzyszących wszystkim, zarówno zawodnikom jak i kibicom, przyjrzyjmy się szczegółom ostatniego dnia rajdu. Na start do etapu 14 stanęło 187 załóg (przypomnijmy, że 1 stycznia ilość załóg gotowych podjąć wyzwanie walki z trudami rajdu wynosiła 362 załogi !) w tym 88 motocykli, 14 quadów, 57 samochodów oraz 28 ciężarówki. Jako pierwszy pogoń do mety w Buenos rozpoczął wczorajszy zwycięzca klasy jednośladów – Pal Anders Ullevalseter (KTM) o godzinie 9:30, zaraz za nim ruszył Cyril Despres.
W klasie motocykli tak jak można się było tego spodziewać zacięta walka o miejsca w pierwszej piątce ! Dzisiejszy etap padł łupem Portugalczyka Rubena Faria jadącego KTM’em. Było to jego pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji oraz trzecie w historii swoich startów. Udało mu się zjawić na linii mety 3’45 przed Norwegiem Palem Andersem Ullevalseterem oraz 3’57 przed kolejnym z Portugalczyków – Helderem Rodriguezem. Świetna jazda Ullevalsetera oraz wczorajsze zwycięstwo sprawiło iż obronił doskonałe drugie miejsce w klasyfikacji generalnej ! Na trzecim miejscu znalazł się lokalny zawodnik, Francisco „Chaleco” Lopez Contardo. Niekwestionowanym zwycięzcą 32 edycji rajdu został natomiast Francuz Cyril Despres jadący na KTM’ie ! W ostatecznej klasyfikacji zdołał on wyprzedzić o 1 godzinę 2 minuty Norwega oraz Chilijczyka „Chaleco”, który stracił do pierwszego miejsca około 1 godziny 10 minut. Despres zjawiając się na linii mety dzisiejszego etapu, dopisał do swojego dorobku trzecie Dakarowe zwycięstwo do swojej listy ! Dzięki świetnej jeździe Francuza podarował także prezent producentowi KTM’a – firma ta ma na swoim koncie tyle samo zwycięstw w historii rajdu co Yamaha, co stawia obu motoryzacyjnych gigantów na pierwszym miejscu. Niewątpliwie jest to bardzo wyśrubowany rekord i będzie trudno go pobić przez inne firmy. Mimo dominacji sławnych riderów, nie zapominajmy o osiągach polskich zawodników. Miło nam poinformować, że Kuba Przygoński zdołał osiągnąć najlepszy wynik z dotychczasowych możliwych startów Polaków na Dakarze. Dzisiaj udało mu się ukończyć etap z 14 czasem, natomiast w klasyfikacji generalnej uplasował się na świetnym 8 miejscu ! Kapitan Orlen Teamu, Jacek Czachor na dzisiejszym etapie był 19, w klasyfikacji generalnej został sklasyfikowany na 16 miejscu, co także jest bardzo dobrym wynikiem i powodem do dumy. Kolejny Polski zawodnik – Krzysztof Jarmuż, reprezentant Honda Team Europe po dzisiejszej 39 pozycji utrzymał 27 lokatę w klasyfikacji generalnej. Ostatni z Orlen Teamu – Marek Dąbrowski po bardzo równej jeździe na etapie 14 zajął 21 pozycję. W klasyfikacji generalnej osiągnął 33 miejsce z łącznym czasem przejazdu ponad 65 godzin – pamiętajmy jednak iż bardzo długi czas zmagał się on z kontuzjami, tym większe brawa dla niego za tak dobrą postawę na trasie Dakaru.
W klasie samochodów druzgocąca dominacja Volkswagenów ! Dwukrotny mistrz świata WRC z lat 90 i 92, Hiszpan Carlos Sainz znany także pod pseudonimem „El Matador” wygrywa tegoroczną, 32 edycje rajdu Dakar ! Droga do zwycięstwa nie była jedna lekka – do samego końca toczył on ciężką walkę z kolegą z zespołu Nasserem Al-Attiyahem, który ostatecznie w klasyfikacji generalnej stracił do zwycięzcy tylko 2’12. Na trzeciej pozycji ze stratą ponad 32 minut uplasował się trzeci kierowca niebieskich – Amerykanin Mark Miller. Co więcej, wspaniałe zwycięstwo maszyn spod znaku VW, dało temu producentowi trzeci tytuł w historii rajdu Dakar po wcześniejszych zwycięstwach w latach 1980 i 2009. Tuż za wspaniałą trójką, uplasowali się zawodnicy ze stajni BMW. Jako czwarty został sklasyfikowany Francuz Stephane Peterhansel, który po trudach i niepowodzeniach w tegorocznej edycji stracił do lidera aż 2 godziny 17 minut.Jako piąty uplasował się jego teamowy kolega Guerlain Chicherit, tracąc do Peterhansela około 2 godzin. Dzisiejsze zmagania wygrał jednak Nasser Al-Attiyah, który do samego końca ostro walczył o zwycięstwo w rajdzie. Na linii mety odcinka specjalnego zjawił się tylko 36” przed Hiszpanem Carlosem Sainzem oraz 43” przed Francuzem Guerlain Chicherit. Klasa OPEN została zdominowana jak zwykle przez Robbyego Gordona w swoim Hummerze. Dzisiejsze zwycięstwo przypieczętowało sukces i najwyższe podium Amerykanina w klasyfikacji generalnej. Miło jest nam także poinformować o dotarciu do linii mety polskiej załogi samochodu w składzie Szustkowski/Kazberuk jadących Mitsubishi. Na dzisiejszym etapie zameldowali się z 31 czasem. W generalce natomiast ich łupem padła 35 pozycja. Gratulujemy wytrwałości i pokonaniu wszelkich przeciwności losu. Radość załogi powinna być tym większa, zważywszy na fakt iż są oni jedyną polską ekipą samochodu, która dotarła do linii mety w tegorocznej edycji rajdu.
W klasie ciężkiej jedno zwycięstwo lecz wiele rekordów Chagina ! Z ogólnym czasem 55 godzin, Rosjanin Vladimir Chagin jadący Kamazem wygrywa 32 edycję rajdu Dakar z ponad godzinną przewagą nad swoim teamowym kolegą Fridausem Kabirovem. Na trzeciej pozycji z ogromną stratą 10 godzin 43 minut uplasował się Marcel Van Vilet w Ginafie. Jest to jego szóste zwycięstwo podczas wszystkich występów na trasie rajdu (wcześniejsze miały miejsce w 2000, 2002, 2003, 2004 i 2006 roku). Wynik ten daje mu jednocześnie zrównanie się z rekordem Czeskiego kierowcy – Karela Lopraisa. Co więcej, dzięki wygraniu 9 etapów w tegorocznej edycji, „Tsar” staje się nowym, niekwestionowanym Dakarowym rekordzistą w ilości zwycięstw OS’owych, która wynosi 56 ! To nie koniec rekordów. Chagin ustanawia także rekord zwycięstw etapowych w jednej edycji rajdu. Poprzeczka została postawiona bardzo wysoko – aż 9 zwycięstw w tym roku ! Jeśli mowa o dominacji Chagina, jest to jednoznaczne z dominacją KAMAZA – w tym roku wszystkie OS’y zostały wygrane właśnie przez tą markę. Dodatkowo jest to również 9 sukces rosyjskiego producenta w całej historii rajdu legendy. Informacje z klasy ciężarówek kończymy miłym Polskim akcentem – załoga w składzie Baran/Marton/Zborowski dzisiaj zajęła 18 pozycję. W klasyfikacji generalnej zajęła ostatecznie 20 lokatę.
Na zakończenie newsów z etapu 14 klasa quad. Wczorajsze zapowiedzi Rafała o walce do ostatniego kilometra potwierdziły się. Dzisiaj startujący jako drugi Super Sonik szybko objął prowadzenie i nie oddał go aż do końca etapu ! Świetna postawa „naszego człowieka”, który walczył do końca mimo pecha na pierwszych etapach. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Rafał Sonik uplasował się na 5 miejscu ! W klasyfikacji generalnej sytuacja nie uległa jednak zmianie. Na czele pozostali bracia Patronelli z Marcosem zajmującym pierwszą lokatę. Jako drugi uplasował się jego starszy brat Alejandro ze stratą około 2.5 godziny. Na trzecim miejscu sklasyfikowany został Hiszpan Juan Manuel „Pedrega” Gonzalez Corominas, który do lidera stracił ponad 5 godzin (!). Jako czwarty po zaciętej walce z Sonikiem, znalazł się Francuz Christophe Declerck na swoim Polarisie z przewagą zaledwie 4 minut nad Polakiem!
Podczas gdy ostatni zawodnicy dojeżdżają do mety w Buenos kończąc swoją wielką przygodę z rajdem, tak samo my kończymy naszą podróż. Dziękujemy bardzo wszystkim fanom Dakarowych zmagań, którzy towarzyszyli nam przez 14 etapów i 9000 km prawdziwego piekła jakie niewątpliwie napotkali zawodnicy na trasie rajdu. Gratulujemy wszystkim polskim załogom, które osiągnęły metę w boskim Buenos jak i tym, których trasa 32 edycji rajdu pokonała. Nasi zawodnicy dostarczyli nam wielu emocjonujących chwil i prezentowali sobą bardzo wysoki poziom. Szczególne gratulacje dla Rafała Sonika, który dumnie reprezentował polską brać quadową ! Mamy nadzieję, iż przynajmniej w małym stopniu informacjami na blogu oddaliśmy Dakarowy klimat. Do zobaczenia za rok !
klasyfikacja generalna w klasie quad rajdu Dakar 2010:
Dojazdówka: 76 km Odcinek specjalny: 368 km Dojazdówka: 281 km
32 edycja rajdu Dakar nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Dzisiaj, 15 stycznia zapraszamy na podsumowanie z przedostatniego już etapu 13 biegnącego z San Rafael do Santa Rosa. Na tapecie odcinka mieliśmy w sumie 725 km z czego aż 368 km odcinka specjalnego. Była to ostatnia szansa dla zawodników z czołówki na zyskanie dodatkowych minut w generalce bądź też zakończenie rajdu tuż przed metą – rozwaga i opanowanie emocji to kluczowe atrybuty, które powinny towarzyszyć dzisiaj każdemu, liczącemu się zawodnikowi ! Mimo bardzo długiego OS’u, kluczową rolę będzie odgrywało pierwsze 50 km odcinka – podczas nich zawodnicy będą musieli zmierzyć się z ostatnimi wydmami rajdu w szarych piaskach Nihuil. Po tej przeprawie zyskanie większej przewagi było praktycznie niemożliwe – z pewnością nie bez podjęcia ogromnego ryzyka. Moc maszyn na tych krętych lecz bardzo szybkich odcinkach będzie kluczowa. Jeśli chodzi o liczby – do startu w San Rafael zostało dopuszczonych 193 załogi w tym 90 motocykli 14 quadów, 59 motocykli i 30 ciężarówek. Etap rozpoczął się o 7 rano i jak to zwykle bywa, na trasę jako pierwszy ruszył wczorajszy zwycięzca klasy jednośladów – Chilijczyk Francisco Lopez Contardo.
W klasie motocykli mocny atak doświadczonych zawodników. Dzisiaj z najlepszym czasem został sklasyfikowany Norweg Pal Anders Ullevalseter jadący na KTM’ie, który w końcu doczekał się swojego pierwszego etapowego zwycięstwa w 32 edycji rajdu Dakar. Pokonał on lidera klasyfikacji generalnej Francuza Cyrila Despres o 43” oraz zeszłorocznego zwycięzcę – Marca Comę o 2’43. W generalce Cyril Despres jedzie po swoje 3 Dakarowe zwycięstwo w historii ! Z ogromną ponad godzinną przewagę Francuz ma już praktycznie pewne zwycięstwo na jeden etap przed końcem rajdu. Na drugim miejscu nastąpiło przetasowanie – dzięki wspaniałej jeździe Ullevalsetera, udało mu się wskoczyć na drugie miejsce spychając Francisco Lopeza Contardo na trzecie miejsce, który traci 5’35 do Norwega. Walka o końcowe miejsca w pierwszej piątce rozegrają się podczas jutrzejszego, ostatniego już etapu. Na jeden etap przed końcem młody Polski zawodnik nie zwalnia tempa ! Po raz kolejny, Jakub Przygoński może pochwalić się świetnym wynikiem – dzisiaj uzyskał on 7 czas odcinka specjalnego a w klasyfikacji generalnej umocnił się na 8 pozycji ! Kapitan Orlen Teamu, Jacek Czachor uzyskał dzisiaj 15 czas odcinka, w generalce plasuje się natomiast na 16 miejscu. Dzisiaj także dobra jazda Marka Dąbrowskiego, ostatniego z reprezentantów Orlen Teamu – 21 czas odcinka specjalnego. Z 33 czasem OS’u zameldował się dzisiaj reprezentant Honda Team Europe – Krzysztof Jarmuż, który w klasyfikacji generalnej zajmuje bardzo dobrą, 27 pozycję.
W klasie samochodów BMW przerywa passe Volkswagenów !Francuz Stephane Peterhansel wygrał swój trzeci odcinek specjalny w 32 edycji rajdu oraz 55 w całej historii startów ! Na drodze do Santa Rosa udało mu się uzyskać czas o 1’21 lepszy od Nassera Al-Attiyaha z ekipy niebieskich oraz o 3’45 od teamowego kolegi Stephana – Guerlaina Chicherit. Co więcej należy wspomnieć o bratobójczej walce wśród ekipy Volkswagena. Na dzisiejszym etapie Carlos Sainz i Nasser Al-Attiyah walczyli w dosłownym tego słowa znaczeniu – mała wymiana lakieru jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Na mecie jednak, Nasser zjawił się szybciej od „El Matadora”, niwelując tym samym różnicę w generalce do 2’48 ! Jeśli chodzi o trzecie miejsce, Mark Miller spokojną i równą jazdą umocnił się na trzecim miejscu. Dzisiejsze zdarzenia mogą dać nam pewną wizję jutrzejszego etapu – walka do samego końca i pełna emocji trasa ! Nasi polscy reprezentanci w składzie Szustkowski/Kazberuk osiągnęli dzisiaj 31 czas, w klasyfikacji generalnej plasują się natomiast na 35 pozycji.
W klasie ciężkiej KAMAZ’y przyzwyczaiły nas już do kompletnej dominacji na trasach Dakaru. Tak też było i dzisiaj – przedostatni etap padł łupem Fridausa Kabirova, który odniósł swoje czwarte etapowe zwycięstwo i 33 w historii rajdu. Zeszłoroczny zwycięzca zjawił się na mecie 1’50 przed swoim teamowym kolegą – „Tsarem” Vladimirem Chaginem oraz 23’06 przed Czeskim kierowcą Martinem Macikiem jadącym Liazem. W klasyfikacji generalnej od kilku odcinków nie ma żadnych zmian – na prowadzeniu dalej pozostaje Chagin, z ponad godzinną przewagą nad Kabirovem. Marcel Van Vilet znajdujący się na trzeciej pozycji traci rekordowe 11 godzin i 37 minut do lidera rajdu ! Polska załoga MAN’a w składzie Baran/Marton/Zborowski uzyskali dzisiaj 16 czas odcinka, w klasyfikacji generalnej udało im się wskoczyć na 19 pozycję ! Bardzo dobra postawa Polskiej ekipy na jeden dzień przed końcem rajdu.
W klasie quadów mimo końcówki rajdu Polski reprezentant podkręca tempo ! Znany wszystkim quadowcom Super Sonik uzyskał dzisiaj drugi czas odcinka, przegrywając tylko z Francuzem Christophem Declerckiem o 5’56 ! Na jeden etap przed końcem rajdu „nasz człowiek” plasuje się na 5 miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc do czwartego Declercka lekko ponad 7 minut. Jako trzeci na mecie zameldował się Argentyńczyk Sebastian Halpern jadący Yamahą ze stratą 27’14. W klasyfikacji generalnej sytuacja pozostaje bez najmniejszych zmian – na pierwszych dwóch miejscach znajdują się bracia Patronelli z Marcosem na czele. Jako trzeci ze stratą ponad 5 godzin do lidera znajduje się Hiszpan Juan Manuel Gonzalez Corominas.
Już tylko jeden etap dzieli nas od mety w Buenos Aires. Jutro zapraszamy na 14, ostatni odcinek. 707 km w tym 206 odcinka specjalnego czeka na zawodników w ramach „końcowego odprężenia” przed czarną szachownicą w boskim Buenos. 16 stycznia zapraszamy na informacje prosto z trasy, która z pewnością będzie bardzo emocjonująca ! Trzymajmy kciuki za naszych reprezentantów, zwłaszcza za Rafała Sonika walczącego o 4 miejsce w klasyfikacji generalnej klasy quad !
Dojazdówka: 23 km Odcinek specjalny: 476 km Dojazdówka: 297 km
Witamy wszystkich obserwatorów Dakarowych zmagań i zapraszamy na kolejne podsumowanie, tym razem z 12 już etapu. Mimo iż do końca pozostały tylko 2 etapy poziom trudności rajdu zdaje się wzmagać ! Dzisiejsza trasa mająca ogółem 796 km z pewnością była tego potwierdzeniem. Jeśli chodzi o ilość osób dopuszczonych do startu – 196 załóg stawiło się wczorajszego ranka w tym 92 motocykle, 14 quadów, 59 samochodów i 31 ciężarówki. Jako pierwszy na trasę wyruszył wczorajszy zwycięzca klasy jednośladów Marc Coma na KTM’ie.
W klasie motocykli dzisiejszy etap padł łupem Chilijczyka Francisco Lopeza Contardo i tym samym podarował włoskiemu konstruktorowi (Aprilii) trzecie etapowe zwycięstwo w tegorocznej edycji. Chilijczyk pobił dzisiaj Davida Fretigne o 40” oraz Pala Andersa Ullevalsetera o 1’13. W rezultacie w klasyfikacji generalnej Lopez wskoczył na drugie miejsce i ma teraz 1’13 prowadzenia nad Norwegiem. Pierwsza pozycja dalej pozostaje niezagrożona z powodu ogromnej, ponad godzinnej przewagi Cyrila Despres nad pozostałymi zawodnikami. Coraz bliżej pierwszej piątki ! Dzisiaj młody reprezentant Orlen Teamu, Jakub Przygoński uplasował się na świetnej 6 pozycji ! Jest to nie lada wyczyn zważywszy na fakt stopnia trudności tego etapu. Do pierwszej 20 na dzisiejszym etapie wskoczył także reprezentant Honda Team Europe – Krzysztof Jarmuż, który zajął 19 lokatę. Kapitan Orlen Teamu dzisiaj przyjechał na metę niedługo po Krzysztofie – 21 pozycja. Marek Dąbrowski na trasie dzisiejszego odcinka zajął 36 pozycję.
W klasie samochodów zaczynamy od wiadomości dla wszystkich polskich fanów. Załoga w składzie Szustkowski/Kazberuk, poruszająca się Mitsubishi zajęła dzisiaj bardzo dobrą 23 pozycję ! Jeśli chodzi o zwycięzcę 12 etapu – został nim Hiszpan Carlos Sainz.Ponownie dzisiejszy etap został zdominowany przez kolor niebieski. 52” po „El Matadorze” na metę zameldował się jego największy rywal w klasyfikacji generalnej – Nasser Al-Attiyah. Jako trzeci zameldował się Mark Miller 5’20 za liderem. W klasie OPEN Robby Gordon wygrał swój 11 odcinek specjalny z 12 do tej pory odbytych i jest on pewnym liderem.
W klasie ciężkiej zwycięstwo etapowe przypadło Vladimirowi Chaginowi. Sukces ten plasuje go na miejscu niekwestionowanego rekordzisty w historii rajdu z łączną liczbą 56 wygranych odcinków specjalnych ! Z czasem 4 godzin 17 minut „Tsar” pobił swojego teamowego kolegę Fridausa Kabirova o 1’20. W rezultacie Chagin zbliżył się jeszcze bardziej do szóstego w swojej karierze zwycięstwa Dakaru. Niestety do tej pory nie mamy wiadomości o wyniku Polskiej załogi Baran/Marton/Zborowski – najwidoczniej nie dotarli jeszcze na biwak w San Rafael.
W klasie quad kolejny dzień zmagań i kolejny bardzo dobry wynik naszego reprezentanta ! Rafał Sonik uzyskał dzisiaj 4 czas co daje mu 5 miejsce w generalce. Zwycięzcą dzisiejszego odcinka został natomiast Francuz, Christophe Declerck na Polarisie. Z łącznym czasem prawie 5 godzin, pokonał on braci Patronelli – Alejandro o 1’29 oraz Marcosa o 6’00. W klasyfikacji generalnej na chwile obecną Declerck wskoczył na 4 pozycję jednak różnica między nim a Rafałem to tylko 2 minuty !
Już jutro relacja z przedostatniego, 13 etapu biegnącego z San Rafael do Santa Rosa. Będzie on miał łączną długość 725 km w tym 368 odcinka specjalnego ! Zapowiada się kolejny emocjonujący dzień i zacięta walka o miejsca w końcowej klasyfikacji generalnej.
Rafał Sonik opowiada o przebiegu 12 etapu rajdu Dakar 2010:
Dojazdówka: 211 km Odcinek specjalny: 220 km Dojazdówka: 3 km
Witamy i zapraszamy na kolejne podsumowanie, tym razem z 11 etapu 32 edycji rajdu Dakar. Trasa wczorajszego etapu wynosiła 434 km z czego 220 odcinka specjalnego, podczas którego zawodnicy opuścili Chile i wrócili do Argentyny. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt przekroczenia granicy – miała ona miejsce na wysokości 3500 m ! Cały odcinek obracał się wokół dużych liczb. Ponad 100 km odcinka zawodnicy musieli przejechać krętymi i niebezpiecznymi bezdrożami na wysokości ponad 2000 m zanim przekroczyli granicę z Argentyną. Najtrudniejsze będzie jednak czekało zawodników przed samą granicą – 20 km odcinek był ciężką przeprawą dla samochodów oraz ciężarówek, gdzie kierowcy musieli uważać aby za nadto nie obciążyć i zużyć swoich układów hamulcowych. Jeśli chodzi o ilość załóg pozostałych „w siodle” – z etapu na etap ich liczba się zmniejsza. Na start do 10 etapu zostało dopuszczonych 198 załóg – 93 motocykle, 14 quadów, 60 samochodów i 31 ciężarówki. Po raz kolejny jako pierwszy Dakarowy dzień rozpoczął zwycięzca klasy motocykli – Marc Coma, który o godzinie 8:55 wyruszył na trasę odcinka.
W klasie motocykli małe zamieszanie. Dzisiejszy odcinek padł łupem Fransa Verhovena jadącego BMW, co tym samym dało producentowi z Monachium pierwsze od 2001 etapowe zwycięstwo w tej klasie. Wyprzedził on Amerykanina Jonaha Streeta o 3” oraz Alaina Duclos o 1’25. W klasyfikacji generalnej fotel lidera jest jednak niezagrożony – Cyril Despres utrzymuje pewną około 1.5 godzinną przewagę nad drugim w generalce Palem Andersem Ullevalseterem jadącym na KTM’ie. Norweg dzięki swojej bardzo dobrej jeździe oddalił się od Chilijczyka Francisco Lopeza Contardo zajmującego trzecie miejsce na ponad 7 minut. Wśród reprezentantów Polski po raz kolejny najlepszy czas uzyskał Jakub Przygoński – dzisiaj 10 miejsce. Kapitan Orlen Teamu Jacek Czachor uplasował się na 22 pozycji. Bardzo dobra postawa reprezentanta Honda Team Europe Krzysztofa Jarmuża – wysoka 25 pozycja po trasie 11 etapu. Ostatni z reprezentantów Orlenu, Marek Dąbrowski wczoraj na 35 pozycji.
W klasie samochodów zwycięstwo etapowe padło łupem ekipy BMW – dzisiejszy zwycięzca Guerlain Chicherit wygrał swój pierwszy odcinek specjalny w tegorocznej edycji. Z czasem 2.34:51 pobił lokalnego kierowcę – Orlando Terranova jadącego w Mitshubishi o 30”. Jako trzeci uplasował się reprezentant ekipy niebieskich – Giniel De Villiers, ze stratą 39” do lidera. Dzisiejszy odcinek stał jednak pod znakiem walki o pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej – Nasser Al-Attiyah dzięki równej jeździe i pechowi „El Matadora” zmniejszył różnicę do zaledwie 4’28. Sainz stracił cenne minuty przez przebitą oponę, jednak nie wpłynęło to na zmianę miejsca w klasyfikacji generalnej. Na czele nadal trzy auta spod znaku Volkswagena - Sainz, Al-Attiyah, Miller. W klasie OPEN Amerykanin Robby Gordon zagarnął 10 etapowe zwycięstwo dla Hummera. Jedyna Polska załoga samochodu dalej walczy z przeciwnościami i trudami trasy. Szustkowski/Kazberuk wczoraj zajęli dobrą 31 pozycję. Oby tak dalej, jeszcze 3 etapy do upragnionej mety!
Klasa ciężka jak zwykle została zdominowana przez KAMAZ’y. Dzisiejszy odcinek padł łupem Fridausa Kabirova, który wygrał trzeci odcinek specjalny w 32 edycji rajdu. Pokonał on „Tsara” jedynie o 38” z łącznym czasem przejazdy 3.02:53. Jako trzeci na linii mety zameldował się Francuz Joseph Adua w Iveco ze stratą 4’45. W klasyfikacji generalnej nadal na bezpiecznej pozycji pozostaje Chagin, z ponad godzinnym prowadzeniem nad drugim – Kabirovem. Prowadzenie nad trzecim w klasyfikacji Marcelem Van Viletem zbliża się do rekordowego czasu – na chwile obecną wynosi około 9.5 godziny ! Bardzo dobra postawa polskiej załogi w składzie Baran/Marton/Zborowski – na wczorajszym etapie zajęli 14 pozycję.
W klasie quadów newsy zaczynamy od etapowego zwycięstwa Sebastiana Halperna jadącego Yamahą. Było to drugie zwycięstwo Argentyńczyka w tegorocznej edycji rajdu. Z łącznym czasem 3.18:33 pobił on swojego rodaka – Alejandro Patronelliego o 4’31 oraz Marcosa Patronelli o 5’47. W klasyfikacji generalnej bez zmian – Marcos i Alejandro Patronelli na czele. Hiszpan Gonzalez Corominas ze stratą już 4 godzin 16 minut zajmuje 3 miejsce. Na dzisiejszym etapie Super Sonik uzyskał bardzo dobry rezultat – 5 miejsce i utrzymanie bardzo dobrej 4 lokaty w klasyfikacji generalnej. Do końca pozostały już tylko 3 etapy, trzymajmy kciuki za naszego reprezentanta !
Już dzisiaj etap 12 i trasa biegnąca z San Juan do San Rafael i ogromne wyzwanie przed zawodnikami ! Trasa o łącznej długości 796 km składa się z większości z odcinka specjalnego. 476 km wymagającej trasy czeka na zawodników 14 stycznia. Jak zwykle zapraszamy na Dakarowego bloga w celu uzyskania najświeższych informacji z placu boju.
Dojazdówka: 112 km Odcinek specjalny: 238 km Dojazdówka: 236 km
Witamy wszystkich bacznie śledzących Dakarowe poczynania we wtorek 12 stycznia i zapraszamy na kolejne podsumowanie z dnia rajdu. Dzisiaj na tapecie mieliśmy 586 km w tym „skromne” 283 km odcinka specjalnego. Z początkiem dzisiejszego odcinka zawodnicy na dobre pożegnali się z pustynią Atacamą aby przenieść walkę o miejsca w klasyfikacji na bardziej techniczne trasy. Kręte, niebezpieczne i wymagające górzyste trasy powitały wytrwałych zawodników, przed którymi jeszcze 5 etapów ciężkich zmagań z bezdrożami. Dzisiejsza trasa na pierwszy rzut oka mogła wydawać się prosta, jednak nie dajmy się zwieść pozorom – rozsiane wszędzie kaktusy, camel grassy oraz inne wariacje terenowe czekały na trasie z La Sereny do Santiago. Z dnia na dzień ilość załóg, które pozostają w rajdzie kurczy się. Do startu po 9 etapie zostało dopuszczonych 206 ekip w tym 93 motocykle, 14 quadów, 64 samochody oraz 35 ciężarówki. Jako pierwszy na linii startu dzisiejszego ranka o godzinie 7.15 stanął zwycięzca wczorajszego etapu Marc Coma.
Dzisiejsze zmagania motocykli zaczynamy od kolejnego sukcesu Hiszpana Marca Comy.10 etap jest 4 zwycięstwem podczas 32 edycji Dakaru oraz 11 w całej historii jego startów w rajdzie. Z łącznym czasem 3 godzin 10 minut i 43 sekund pobił on francuza Davida Fretigne o 2’06 oraz Portugalczyka Heldera Rodrigueza o 2’36 – bardzo ciasno w czołówce co widać po czasach. W klasyfikacji generalnej dalej bez zmian – na czele z przewagą 1.22:49 Francuz Cyril Despres. Drugi jest Pal Anders Ullevalseter jadący KTM’em a na trzecim miejscu Chilijczyk Francisco Lopez Contardo tracący do lidera 1.24:07. Wśród polskich motocyklistów najlepszy rezultat dzisiaj osiągnął ponownie Jakub Przygoński dojeżdżając do mety na 12 pozycji. Kapitan Orlen Teamu Jacek Czachor uplasował się na 22 miejscu. Pozostali dwaj zawodnicy Marek Dąbrowski i Krzysztof Jarmuż zajęli kolejno 33 i 50 miejsce.
W klasie samochodów walka pomiędzy najbardziej doświadczonymi o wygraną. Etap 10 padł łupem Hiszpana Carlosa Sainza, który w końcu wygrał swój pierwszy etap w tegorocznej edycji rajdu. Pokonał on Francuza Stephana Peterhansela jadącego BMW o 28” oraz swojego teamowego kolegę Amerykanina Marka Millera o 1’02. W klasyfikacji generalnej pierwsze trzy miejsca nadal oblegane są przez zespół niebieskich w następującej kolejności – Carlos Sainz, Nasser Al-Attiyah, Mark Miller. Jako czwarty ze stratą ponad 2 godzin znajduje się wielokrotny zwycięzca rajdu Stephane Peterhansel. Jedną z ciekawszych informacji dnia dzisiejszego były kłopoty kilku zawodników z klasy samochodów, w tym także lidera klasy produkcyjnej – Nicolasa Gibona jadącego Toyotą. Na 187 km odcinka specjalnego zawodnicy natrafili na koryto wyschniętej rzeki, która jak się okazało skutecznie unieruchomiła ich na dłuższą chwilę. Sam Gibon kilkukrotnie rolował swoje auto, na szczęście udało mu się naprawić uszkodzenia i pojechać dalej. Jedyna Polska ekipa z tej klasy, znajdująca się na trasie rajdu w składzie Szustkowski/Kazberuk dzisiaj dotarła na linię mety na 37 pozycji.
W klasie ciężarówek Vladimir Chagin po raz kolejny odnosi zwycięstwo etapowe i tym samym obejmuje prowadzenie w wielkiej walce o Dakarowy rekord. Etap 10 był jego 55 zwycięstwem (Peterhansel – 54) w całej historii startów w rajdzie. Wyprzedził on swojego teamowego kolegę – Fridausa Kabirova o 1’24 oraz Francuza Adua jadącego Iveco o 1’38. W klasyfikacji generalnej kolejność dalej pozostaje bez zmian – 2 Kamazy z Chaginem na czele, jako trzeci Van Vilet. Polska załoga ciężarówki w składzie Baran/Marton/Zborowski dzisiaj uzyskała 18 czas odcinka.
W klasie czterokołowców dzisiaj po raz pierwszy podczas 32 edycji rajdu królował Hiszpan Juan Manuel Gonzalez Corominas jadący Yamahą. Pokonał on Marcosa Patronelli o 8’27 oraz Sebastiana Halperna o 9’08. W klasyfikacji generalnej wszystko pozostaje bez zmian mimo wygranej Gonzalesa – bracia Patronelli na czele, jako trzeci z ogromną stratą ponad 4 godzin zwycięzca dzisiejszego etapu Gonzales. Mimo iż pierwsze trzy miejsca pozostają bez zmian, wspaniała informacja dla polskich kibiców. Rafał Sonik który dzisiaj ukończył etap z 6 czasem przesunął się w klasyfikacji generalnej na 4 miejsce ! Jest to świetny wynik zważywszy na niepowodzenia, które spotkały Super Sonika na wcześniejszych etapach. Oby tak dalej Rafale, wszyscy trzymamy kciuki !
Już jutro zapraszamy wszystkich fanów rajdu do śledzenia trasy biegnącej z Santiago do San Juan. 11 odcinek specjalny będzie miał łączną długość 434 km z czego 220 to odcinek specjalny. Zapraszamy wszystkich jak zwykle na najświeższe relacje z placu boju od samego Rafała !
Witam wszystkich Dakarowych fanów i zapraszamy na relacje z 9 etapu rajdu. Na samym początku wiadomość o zmianie trasy, która według rozpiski na stronie głównej miała wynosić łącznie 547 km. Niestety z powodów gęstej mgły unoszącej się od kilku dni w granicach Copiapo organizatorzy postanowili przesunąć start dopiero na godzinę 11. Co za tym idzie, w celach bezpieczeństwa odcinek został skrócony do 354 km w tym 170 km sekcji gdzie mierzony był czas. Zabieg ten miał też na celu zmniejszyć do minimum ilość załóg, które mogłyby przyjechać późno w nocy na biwak do La Serena. Mimo znacznego skrócenia trasy zawodnicy wcale nie liczyli na łatwą przeprawę – nowo wyznaczona trasa biegła w 100% przez piaszczyste drogi, co więcej zapowiedziane były bardzo mocne wiatry, które stanowiły dodatkową przeszkodę w dostaniu się do biwaku w La Serena. Należy wspomnieć iż etap ten jest już ostatnim biegnący na terenie Atacamy, co wcale nie znaczy zmniejszenia poziomu trudności w pozostałych odcinkach. Oryginalnym aspektem etapu 9 jest start ramie w ramię dla motocyklistów w 20 osobowych grupach.
Wieści z klasy jednośladów rozpoczynamy od kolejnego etapowego zwycięstwa zeszłorocznego mistrza Marca Comy. Mimo nałożenia przez organizatorów kilkugodzinnej kary dla Hiszpana, nie poddaje się walcząc dalej i przebijając się do góry stawki. Było to jego 3 zwycięstwo w tegorocznej edycji i 10 w całej historii. Jako drugi na linii mety zameldował się lider klasyfikacji generalnej Francuz Cyril Despres przegrywając z Hiszpanem tylko o 4 sekundy ! Na trzecim miejscu nadal bardzo szybko jadący Chilijczyk Francisco „Chaleco” Lopez Contardo (Aprilia) – tym razem 1’14 za liderem. W klasyfikacji generalnej pierwsze miejsce nadal należy do Despres, który ma ogromną około 1.5 godzinną przewagę nad drugim – Palem Andersem Ullevalseterem. Jako trzeci plasuje się Portugalczyk Helder Rodriguez jadący Yamahą. Walką o miejsce na podium będzie bardzo zacięta, świadczyć o tym mogą różnicowe czasowe między zawodnikami z miejsc 2-4. Wszyscy oni mieszczą się w 7 minutach ! Wśród polskich motocyklistów Kuba Przygoński przyzwyczaił już nas do zdobywania najwyższy pozycji w klasyfikacji rajdu. Tak samo było i dzisiaj – równą jazdą udało mu się wywalczyć 8 miejsce ! Kapitan Orlen Teamu Jacek Czachor cały czas jedzie równym, spokojnym tempem – wczoraj jego łupem padło 19 miejsce. Dąbrowski i Jarmuż po raz kolejny bardzo blisko w klasyfikacji – dzisiaj Markowi udało się zając 39 a Krzyśkowi 41 miejsce.
Najświeższe wieści z klasy samochodów musi zacząć niestety od przykrej wiadomości dla polskich fanów. Na wczorajszym odcinku świetnie jadący zawodnik Orlen Teamu Krzysztof Hołowczyc na 68 km odcinka złamał oś w swoim Nissanie i mimo usilnych prób naprawy nie był w stanie postawić maszyny na koła. Niestety wczoraj zakończyła się jego przygoda z 32 edycją rajdu legendy. Do czasu awarii Polak zajmował świetne 6 miejsce w klasyfikacji generalnej. Mimo pecha, Hołek zapowiada powrót i walkę o wysokie pozycje za rok ! Jeśli chodzi o czołówkę wczorajszego odcinka, zwycięzcą został kierowca Volkswagena Nasser Al-Attiyah, dodając do swojej listy zwycięstw w tegorocznej edycji trzeci sukces. Jako drugi na linii zjawił się kolega z zespołu Carlos Sainz, który po raz kolejny stracił cenne minuty na wymianę opony – 5’59 za liderem. Trzeci na mecie kolejny Volkswagen, tym razem Giniel de Villiers – 7’38 straty do prowadzącego. W klasyfikacji generalnej bez większych zmian, jednak dzisiejszy sukces Al-Attiyaha pozwolił mu zbliżyć się do lidera „El Matadora”. Teraz traci on już tylko 8’36 – pod sam koniec możemy być świadkami „bratobójczej walki” w obozie niebieskich. Jako trzeci, bezpiecznie plasuje się Mark Miller – ponad 2 godziny za nim na 4 pozycji znajduje się Stephane Peterhansel, który nie ma już szans odrobić strat. Jedyna polska jadąca ekipa samochodu terenowego w składzie Szustkowski/Kazberuk, dzielnie walczy z trudami bezdroży – wczoraj zajmując 37 lokatę. Życzymy dalszej równej jazdy i osiągnięcia celu jakim niewątpliwie jest zobaczenie mety w Buenos !
W klasie ciężkiej KAMAZ’y dalej górują nad innymi markami. Dzisiaj jednak „Tsar” nie doda kolejnego zwycięstwa etapowego – przeszkodził mu w tym jego teamowy kolega Fridaus Kabirov. Było to jego drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji i 31 w historii całego rajdu. Kabirov pokonał Chagina o 4’41 oraz Francuza Josepha Adua o 14’40. Co ciekawe należy zaznaczyć że w załodze, która dzisiaj zajęła trzecie miejsce, znajduje się także Polak – Dariusz Rodewald. W klasyfikacji generalnej bez zmian – na szczycie nadal Vladimir Chagin, jako drugi Kabirov. Trzecie miejsce z ogromną stratą ponad 8 godzin do lidera (!) zajmuje Marcel Van Vilet w Ginafie. Polska załoga w składzie Baran/Marton/Zborowski wczoraj zajęła 24 lokatę.
Na koniec podsumowania jak zwykle klasyfikacji z klasy quad. Dzisiejszy odcinek padł łupem Francuza Christopha Declercka jadącego Polarisem. Przerwał on w końcu passe braci Patronelli – jako drugi na mecie zameldował się Alejandro ze stratą 1’33 natomiast trzeci był lider klasyfikacji generalnej Marcos – 1’47 za liderem. W generalce sytuacja bez zmian – pierwsze dwie pozycje należą do braci Patronelli z Marcosem na czele, który na chwile obecną ma już około 2.5 godziny przewagi nad swoim bratem. Zawodnik zajmujący trzecie miejsce – Hiszpan Juan Manuel Gonzalez Corominas traci do lidera ponad 4 godziny !Rafał Sonik dalej utrzymuje bardzo dobre tempo, ciężko jest jednak obserwować jego poczynania patrząc na wyniki z trackingu. Jak się okazało Super Sonik zajął jednak 6 pozycję na wczorajszym etapie, nie 5 jak podawał Live-tracking. Mimo to jest to świetny wynik naszego reprezentanta !
Już dzisiaj zapraszamy na relacje z 10 etapu Dakaru La Sererna > Santiago. Zawodnicy właśnie mierzą się z trasą liczącą 586 km w tym 238 km odcinka specjalnego ! Jak zawsze zapraszamy do śledzenia Dakarowego bloga w celu uzyskania informacji, newsów oraz podsumowań z etapów.