ATV Polska
A A A

Bombardier Can-Am DS 250 – skośnooki Kanadyjczyk

Robert Giedronowicz 29.01.2007
Marka Bombardier Can-Am zobowiązuje. Pojazdy tej firmy słyną z dużych mocy i doskonałych osiągów takich modeli jak DS 650 czy Outlander 800. Podobne oczekiwania w swojej klasie pojemnościowej mieliśmy wobec małego Can-Am DS 250 – quadzika przeznaczonego dla juniorów rozpoczynających przygodę terenową. Agresywna stylistyka nawiązuje do sportowych aspiracji starszych braci, budząc apetyt na ostrą jazdę. W naszym teście sprawdzimy czy żółty quadzik jeździ tak dobrze jak wygląda – oczywiście z punktu widzenia juniora.

Stylistyka Can-Am DS 250 może się podobać. Ma ładnie zaprojektowaną linię plastikowej nadbudowy, nadając pojazdowi agresywnego, sportowego stylu. Z przodu uwagę zwracają oryginalne okrągłe lampy reflektorów oraz wbudowane pod błotnikami skośne kierunkowskazy. Jedyny dostępny w sprzedaży kolor to żółty – dość typowy dla marki Can-Am. Można nawet powiedzieć, że ten mały DS jest najbardziej podobny spośród wszystkich quadów marki Bombardiera do najnowszego modelu Renegade. Nasz junior powinien być zadowolony z wyglądu tego „żółtka” i wystawić ocenę dobrą.

DS jest malutki i widać to na pierwszy rzut oka. Zaskakuje niewielka szerokość – zaledwie 1030 mm i króciutki rozstaw osi – tylko 1194 mm. Bezpośredni konkurent – Kymco KXR250 jest odrobinę szerszy (o 1 cm), ale za to ma jeszcze krótszy rozstaw osi o 2 cm. Zwykle mała szerokość skutkuje słabszą stabilnością w zakrętach. W testowanym egzemplarzu udawało się ją zachować dzięki sztywności zawieszenia i tuningowym dystansom założonym na tylnej osi. Junior powinien ćwiczyć technikę balansowania ciałem, więc nawet na wąskim quadziku musi dawać sobie radę.

Doskonałe silniki Rotaxa w Bombardierach uznawane są za absolutnie najmocniejszy punkt tych pojazdów. Kto się spodziewał napędu dostarczanego przez Rotaxa w DS 250 będzie zawiedziony. Serce tego quada mimo, że dumnie nosi wygrawerowany znaczek Bombardiera na lewym deklu obudowy, nie ma nic wspólnego z austriackimi silnikami. Napęd stanowi jednocylindrowy czterosuw chłodzony wodą o pojemności 249,4 ccm, który charakteryzuje się równą pracą, ale dość przeciętnymi osiągami. Podana moc maksymalna według danych technicznych wynosi aż 20 KM, ale w czasie jazd zastanawialiśmy się gdzie się one podziały, bo stale nam ich brakowało.
Przy próbach uruchomienia zimnego silnika zdarzało się, że nie chciał wystartować. W takich przypadkach mieliśmy dwie rady: odczekać aż wyparuje nadmiar paliwa z cylindra lub spróbować ponownie przekręcić rozrusznikiem z otwartą maksymalnie przepustnicą. Obydwa sposoby skutkowały i można było wystartować silnik.
Junior raczej nie będzie zadowolony gdy po kilku takich próbach wyczerpie akumulator, a ręcznego startera niestety w tym modelu nie ma.

W czasie testów quadzik Can-Am'a nie pokazał nadmiernego temperamentu. Przy startach z miejsca był nieco opóźniony. Napęd przekazywany jest na koła spokojnie bez szarpnięcia, ale też bez widocznej siły. Podrzucić przednimi kołami na starcie w zasadzie się nie da, bo moc jest przytłumiona. Po wprawieniu kół w ruch rozpędza się równo, ale w miarę przyrostu szybkości jego siła słabnie. Nie odbiega może osiągami od podobnych konstrukcji o tej pojemności, ale sportowych aspiracji juniora na pewno nie zaspokoi.
Prędkość maksymalna jaką wykrzesaliśmy z 250-tki w czasie jazd testowych wynosiła około 75 km/h, ale styl w jakim udawało się to osiągnąć był daleki od sportowego. Silnik powyżej 60 km/h tracił swój animusz i nie bardzo miał ochotę na więcej. Jego opór do wysiłku był tak wielki, że po przekroczeniu tej prędkości pojawiały się odczuwalne wibracje z jednostki napędowej, powstrzymujące nas przed szaleństwami. To wielki zawód dla juniora, bo można było liczyć na większe ambicje Bombardiera

Skrzynia biegów ma trzy położenia: F (przód) –N (neutral)-R(wsteczny). Przy zmianie biegu należy pamiętać o wciśnięciu hamulca. Jeśli tego nie zrobimy – silnik zgaśnie po 1 -2 sekundach. Jest to elektroniczne zabezpieczenie przed przypadkowym przełączeniem dźwigni. Przy próbie uruchomienia silnika także wymagany jest wciśnięty hamulec. Zastosowane zabezpieczenie nie sprawiało nam żadnych problemów i junior z pewnością się do tego przyzwyczai już w czasie pierwszej jazdy.

Jeśli chodzi o hamulce to można podsumować je w skrócie: 3 tarcze. Dwie z przodu i jedna na tylnej osi. Przednia, lewa dźwignia steruje tylnym hamulcem, a prawa - przednim. Działają całkiem skuteczne, choć nie są powodem do wyróżnienia. Ciekawie wygląda aluminiowa dźwignia hamulca postojowego, którą zamontowano dodatkowo przy prawej rączce. Wystarczy przerzucić dźwignię na drugą stronę i hamulec jest włączony Niestety nie okazał się zbyt skuteczny i na większych pochyleniach nie można było zostawić quada na hamulcu samego.

Wahacze przednie rurowe oraz tylny wykonane zostały ze stali. Zawieszenie jest dość sztywne, o skoku regulowanym w pięciu pozycjach.. W zakrętach zachowuje się dość stabilne, ale nie najlepiej funkcjonuje w czasie skoku. Sposób lądowania tego quada po wyskoku był raczej mierny. Zawieszenie nie potrafi przejąć całej siły uderzenia, a to skutkuje odczuwalnym przeciążeniem. Żółtas czuje się najlepiej stojąc czterema kołami na ziemi, ale nasz junior na pewno nie będzie zważał na te ograniczenia.
Waga tego pojazdu jest dość konkretna. Nie wiem co tak dużo waży, ale wynik 194 kg jest godny dorosłego zawodnika. Na pewno nie bez znaczenia jest użycie wyłącznie stalowych elementów ramy i zawieszenia.
Fabryczne opony dostarczył znany producent Kenda. Z przodu zamontowano Kenda Klaw XCF, a z tyłu Kenda Knarly. Wyglądają nieźle i na większości podłoży z wyjątkiem piaszczystych zachowują się przewidywalnie. Na piasku szybko się zakopywały. Junior nie powinien narzekać.

W czasie jazd testowych nie dało się ukryć, że w tym quadziku brakuje osłon przeciwbłotnych. Nawet po krótkiej przejażdżce jeździec narażony był na solidne ochlapanie wszystkim co znalazło się pod kołami. W sportowych quadach to normalka, ale w niektórych konstrukcjach do codziennych jazd, wymyślono nieco lepszą ochronę przed zachlapaniem. Rodzice juniora jeżdżącego na tym quadzie nie będą zadowoleni z tego faktu, a domowa pralka będzie przeciążona od nadmiaru prania.

Wyposażenie jest skromne, a wskaźniki ograniczono do tych najbardziej niezbędnych. W plastikowej obudowie zamontowano okrągły licznik wskazówkowy, który mimo, że jest całkiem duży to mało czytelny. Tarczę wyskalowano podwójne: w km i milach na godzinę z kilkoma kolorami tła. Odczytując prędkość na liczniku w czasie jazdy trzeba się dłużej wpatrywać w cyferki na tarczy, żeby poprawnie ocenić z jaką prędkością jedziemy. Na szczęście większość juniorów ma lepszy wzrok niż testujący. Na obudowie znajduje się jeszcze 5 kontrolek: trzy wskazujące pozycję biegu: do przodu, neutral i wsteczny oraz wskaźnik włączonych świateł i czerwona kontrolka nadmiernej temperatury oleju. Niestety wśród wskaźników zabrakło nawet tak podstawowego, jak pomiar poziomu paliwa. Trochę zbyt oszczędnie jak na Bombardiera. Co junior na to ? Może nie zauważy ?
Na pochwałę zasługuje ergonomiczne wbudowanie przełącznika kierunkowskazów, a do niego dwóch kontrolek na tarczy prędkościomierza. Klakson i światła awaryjne – konieczne do uzyskania homologacji europejskiej – zostały zamontowane już na dodatkowym uchwycie.

Cena jest więcej niż wysoka. Ten skromnie wyposażony quadzik kosztuje aż 21.000 PLN. To jeden z najdroższych quadów w tej klasie i naprawdę trudno nam było wytłumaczyć: dlaczego ? Nie wiem, co odpowiedziałby junior, ale tata juniora musi mieć dużo sympatii do marki, żeby zaakceptować taki wydatek. Na otarcie łez dostaniemy homologację europejską na ten pojazd, więc nie będzie problemu z zarejestrowaniem go w Polsce. Kolejnym ważnym argumentem przemawiającym za zakupem Bombardiera jest 24 miesięczna gwarancja i duża, stale rozbudowywana sieć serwisowa. Przy ostrych jazdach juniora gwarancja może się przydać i uchronić tatę przed kolejnymi wydatkami.

Być może czytelnicy zastanawiają się dlaczego w tytule zawarto określenie „skośnooki Kanadyjczyk” ? Nie z powodu skośnych lamp, gdyż te są okrągłe. Otóż mimo licznych naklejek Bombardiera model SD250 nie jest prawdziwym Kanadyjczykiem. Produkowany jest przez firmę SYM na Tajwanie, być może dlatego jego charakter nie jest do końca taki jak się spodziewaliśmy.

Posumowanie
Żółty quadzik Can-Am DS 250 jest jedną z kilku propozycji dostępnych na rynku 250-tek. Stylistyka może podobać, ale osiągi są jedynie przeciętne. Bombardier pozbawił się największego atutu jaki oferuje we wszystkich większych modelach - a mianowicie mocnego silnika z fabryki Rotaxa. Gdyby silnik był żwawszy resztę niedociągnięć byśmy pewnie wybaczyli, ale ten motor jest jedynie przeciętniakiem. Cena jest wysoka, a wyposażenie ubogie. Kto zdecyduje się na zakup tego pojazdu może jednak cieszyć się z posiadania produktu firmowanego przez Bombardiera. Niewątpliwie DS 250 dla juniora będzie uzupełnieniem rodzinnego garażu obok Outlandera, DS 650 czy Renegade, którego być może używa jego tata.


Zalety:
- ciekawy design
- fabryczne opony Kenda
- dwuletnia gwarancja
- dostępna sieć serwisów w całej Polsce
- homologacja

Wady:
- bardzo ubogie wyposażanie
- przeciętne osiągi
- brak ręcznego startera
- wysoka cena


Dziękuję firmie Blue Bike z Warszawy za udostępnienie pojazdu do testu.

Tekst: Robert Giedronowicz
Zdjęcia: Robert Giedronowicz, Jacek Giedronowicz


Informacje ogólne - dane fabryczne
Marka Bombardier
Model CAN-AM DS 250

Silnik
Typ Jednocylindrowy, czterozaworowy czterosuw SOHC
Pojemność 249,4 cm³
Moc 15 kW (20 KM)
Moment obrotowy max 20 Nm przy 5500 obr/min
Pojemność zbiornika paliwa 12,5 L

Zawieszenie
Przedni Niezależne, podwójne wahacze, max. skok 140 mm
Tylne Sztywna oś, pojedynczy amortyzator max. skok 170 mm

Felgi
Przednia Felgi stalowe
Tylna Felgi stalowe

Opony
Przednia AT22 x 7-10
Tylna AT20 x 11- 9
Kompresja 10,5 : 1
Rezerwa Na tylną oś / łańcuch

Skrzynia biegów/przeniesienie napędu
Skrzynia biegów Automatyczna CVT
Pozycja skrzyni biegów F, N, R

Nadwozie
Konstrukcja Rama stalowa
Masa własna 194 kg
Długość całkowita 1 830 mm
Szerokość całkowita 1 030 mm
Wysokość 1 105 mm
Wysokość siedziska 800 mm
Rozstaw osi 1 194 mm
Prześwit 260 mm

Hamulce
Typ hamulców Hamulce tarczowe przód i tył
Rozmiar tarcz hamulcowych przód 2 x Średnica 175 mm
Rozmiar tarcz hamulcowych tył 1 x Średnica 220 mm

Akumulator
Typ Bateria 12V / 10 Ah
Ogumienie fabryczne KENDA KLAW

Osiągi
Prędkość max - wg. danych producenta 85 km/h
Zdolność pokonywania wzniesień 15°