ATV Polska
A A A

Kymco MXU 300 - okiem scigacza.pl

www.scigacz.pl 06.03.2007
Jeszcze parę lat temu tajwańska marka była kojarzona z tanimi skuterami wątpliwej jakości. Dziś jednak co raz skuteczniej Tajwańczycy odcinają się od swojej przeszłości, wypuszczając coraz to nowsze i poważniejsze sprzęty. Przedstawicielem takich właśnie produktów jest testowany przez nas quad Kymco MXU 300.

Design
O ile w quadzie sportowym kwestia wyglądu nie ma większego znaczenia, to w maszynie która częściej będzie spotykana pod sklepem spożywczym - owszem ma. Trzeba przyznać, iż Kymco prezentuje się całkiem zgrabnie. Z przodu duże światła schowane są delikatnie za masywną przednią osłoną. Błotniki dobrze kryją każde z kół i zintegrowane są z podłogami, przez co sprzęt jest bardzo zwarty, ale także całkiem ładny. Nie wygląda już jak zabawka dla 8-letniego syna, tylko jak poważny pojazd.
Z tyłu w oczy rzucają się potężne diodowe lampy z częściowo białymi kloszami. Mogą się one podobać, gdyż są duże i bezpieczne. Brakuje w nich tylko delikatności i w moim przekonaniu psują spójność nadwozia. Nadrabiają za to na pewno użytecznością i chyba nie ma możliwości, żeby ktokolwiek przegapił MXU na drodze.

Silnik
Chłodzony cieczą jednocylindrowiec o pojemności 270ccm według danych producenta wyciąga około 19 KM przy 7500obr/min, co nie jest złym wynikiem. Moc przekazywana jest poprzez automatyczną skrzynię biegów na wał i tylne koła. Wał pracuje cicho i bardzo płynnie, a przede wszystkim jest praktycznie bezobsługowy. To świetne rozwiązanie w tego typu quadzie.
Jak to się przedstawia podczas jazdy? O dziwo silnik jest bardzo żwawy! Nie brakuje mu siły i bardzo równomiernie ciągnie do przodu. Do tego dodajmy dwa przełożenia skrzyni biegów - szybkie i wolne - i dostajemy coś, co może sprawić frajdę nawet największemu przeciwnikowi wyrobów Kymco.

Wrażenia z jazdy
Sprawa nie wygląda tak pięknie, jeśli mowa o zawieszeniu. Czerwone sprężyny przednich regulowanych amortyzatorów prezentują się bojowo i na tym kończą się skojarzenia ze sportem. Zawieszenie jest bardzo miękkie i ograniczy zapędy każdego agresywnego szofera. Amortyzator pracujący z tyłu tak samo, jak przód jest seryjnie bardzo miękki. Podczas spokojnej jazdy po polnych drogach, czy po asfalcie takie rozwiązanie się sprawdza i daje dużo komfortu kierującemu, niestety przy ostrzejszym poruszaniu się zawieszenie potrafi dobijać.
Mocny silnik daje sporo możliwości do ostrzejszej jazdy, niestety takowych nie daje wyżej wymienione zawieszenie. Dołożyć do tego trzeba dość wąski rozstaw kół i w rezultacie robi się nieprzyjemnie. Wszystko jest w porządku do czasu, kiedy żywo balansujemy ciałem. Wtedy nawet w szybkich, ciasnych łukach można pewnie prowadzić maszynę, która jest dość neutralna. Jednak wystarczy tylko trochę za mało wychylić się, a sprzęt od razu podwija jedno koło do góry, a od tego jest bardzo blisko do przewalenia maszyny na bok.

Hamulce i wyposażenie
Nieduże tarcze pracujące na przedniej i tylnej osi nie są żadnym spektakularnym osiągnięciem w dziedzinie inżynierii pojazdowej. Ot zwykłe hydrauliczne hamulce tarczowe. Układ hamulcowy sprawuje się dość dobrze, choć nie można od niego wymagać za wiele. Wystarczy wspomnieć o tym, że nieosłonięte tylne zaciski potrafią ostro zalepić się błotem i po raz kolejny widać, że ten sprzęt nie jest przystosowany do ostrzejszej jazdy. Za to na bardziej utwardzonych drogach system sprawuje się bardzo dobrze i kierujący nie powinien mieć problemów z opanowaniem szarżującego MXU 300.
Kymco pod względem wyposażenia nie wypada dużo gorzej niż japońscy konkurenci. Ba! Może z nimi w tej kwestii nawet powalczyć. Znajdziemy tutaj wszystkie niezbędne gadżety do wożenia się wokół domu, jak i na krótkie leśne wyprawy, czy po prostu wyskoczenie do
sklepu po bułki. Wskaźniki są nowoczesne i przejrzyste, wszystko jest pod ręką i nie sprawia żadnych trudności w obsłudze. Quad seryjnie wyposażony jest w lusterka, które są kompletnie nieprzydatne w terenie, ale już na drodze jak najbardziej. Znajdziemy także seryjnie montowane zintegrowane podłogi, taką drobnostkę jak kickstarter, czy w końcu solidne bagażniki. Bez dwóch zdań nie uświadczymy żadnych fajerwerków, ale wszystko co jest potrzebne, zawsze jest pod ręką.

Jakoś wykonania
Zapewne Ci, którzy zastanawiają się nad zakupem tajwańskiego sprzętu, zajrzą w pierwszej kolejności do tego akapitu. Od razu spieszymy z wyjaśnieniami - Kymco nie zawiodło! Zaskakująco dobrze wypada jakość wykonania i śmiem przytoczyć tutaj wypowiedź Jacka Bujańskiego: „Zaryzykuję stwierdzenie, że technika w Kymco jest już naprawdę blisko tej, znanej z produkcji japońskich.". To chyba tłumaczy wszystko. Sama jakość plastików, czy taka drobnostka, jak wykończenie siedzenia - każdy z tych drobiazgów jest po prostu na poziomie. W samym pojeździe nic nie klekocze, nic się nie rozlatuje, nic nie przeszkadza w jeździe. Każda z części zrobiona jest tak, jak powinna i posunę się o wniosek, iż Kymco małymi kroczkami dościga Japończyków.

Podsumowanie
Kymco MXU 300 to przyjazny sprzęt. Nie jest idealny i posiada parę znaczących wad, jak choćby za miękkie zawieszenie i wynikająca z tego niezadowalająca stabilność przy agresywnej jeździe. Jednakże w codziennym użytku wydaje się być on nieocenionym partnerem. Polecenie go sportowcy byłoby nieporozumieniem, ale już na przykład rolnik może uznać ten sprzęt za idealny. Można nim pojechać bez większych obaw w terenie, by po chwili wskoczyć na asfaltową drogę. Początkujący maniacy offroadu także będą zadowoleni, gdyż quad jest prosty w prowadzeniu oraz oferuje dość spory zapas mocy.

Jednym zdaniem: Kymco MXU 300 to tajwański sprzęt, który bez kompleksów można postawić obok japońskiej konkurencji.


[l=http://www.atvpolska.pl/index.php?s=artykuly&type=details&id=378]Powrót do artykułu...[/l]